27 marca 2014

Makaronowa sałatka po góralsku



 Ekspresowa sałatka makaronowa w fuzji z typowo górskim połączeniem oscypka z żurawiną. Nie jest to to samo, co gorący oscypek z grilla z pyszną konfiturą z żurawiny, ale wciąż smaczne połączenie smaków. Sałatkę można zjeść na ciepło, lub zapakować do pracy/szkoły na później :) 

Składniki (2 porcje):

- makaron farfalle od om nom nom
- garść suszonej żurawiny
- jeden oscypek (u mnie w przyprawach z zalewy, przyjechał prosto z gór)
- 3 plastry wędzonego boczku
- łyżka oleju ze słonecznika 

Makaron gotujemy według instrukcji na opakowaniu. Na suchej, rozgrzanej patelni układamy plasterki boczku, a gdy zacznie wytapiać się z niego tłuszcz, dodajemy suszoną żurawinę, aby trochę zmiękła. Oscypka kroimy w centrymetrową kostkę. Makaron mieszamy z olejem ze słonecznika, głównie po to, aby się nie posklejał, ale także dla walorów smakowych i zdrowotnych. Mieszamy z boczkiem, żurawiną i oscypkiem. Smacznego :)


Fusion  w kolorach #omnomnom

1 komentarz:

  1. Po góralsku - już to uwielbiam! :D Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

    OdpowiedzUsuń