8 grudnia 2014

Kopytka z cebulką na zasmażanej kapuście kiszonej


Danie dość pracochłonne, ale nie można powiedzieć, że trudne. Praca ta jednak na pewno się opłaci - zapewniam, że komukolwiek podacie takie kopytka, będzie jadł aż, jak to mówią, uszy będą mu się trzęsły. Polecam wykorzystanie nadmiaru ziemniaków z dnia poprzedniego, a nawet celowe ugotowanie większej ilości ziemniaków. Oszczędza czas i ciasto lepiej się lepi z takich 'odleżanych' ziemniaków. Twaróg można sobie odpuścić, jednak dzięki niemi kopytka są cudownie mięciutkie, rozpływające się w ustach.

Składniki (6 porcji):

- 1,2kg ugotowanych ziemniaków (najlepiej dzień wcześniej)
- ok. 1,5 szklanki mąki ziemniaczanej + do podsypywania
- kostka twarogu
- jajko
- sól
- cebula
- olej

- 300g kiszonej kapusty
- marchew
- szklanka wody
- sól, cukier
- 2-3 łyżki zasmażki (mąka podsmażona na maśle)
- opcjonalnie koperek

Ziemniaki gotujemy do miękkości w osolonej wodzie, odcedzamy i rozgniatamy praską do ziemniaków. Odstawiamy do ostygnięcia. 
W tym czasie w garnku rozgrzewamy kapustę (razem z sokami), dolewamy wodę i dusimy pod przykryciem ok. 20-30 minut, do uzyskania oczekiwanej miękkości. Dodajemy tartą marchew, doprawiamy solą i cukrem. Na patelni rozgrzewamy olej, na którym smażymy posiekaną cebulę na złoty kolor. Połowę dodajemy do kapusty, drugą połowę odstawiamy do podania z kopytkami. Kapustę zaciągamy wcześniej przygotowaną zasmażką. Zagotowujemy i ściągamy z ognia.
Wracamy do wystudzonych już ziemniaków. Wkładamy je do dużej miski, gdzie ugniatamy je, aby utworzyła się płaska powierzchnia. Dzielimy na cztery równe części i jedną z nich wykładamy na wierzch. W jej miejsce wsypujemy mąkę ziemniaczaną. Dodajemy jajko i kostkę twarogu, dosalamy. 



 Ciasto ugniatamy do czasu, aż będzie ładnie odchodziło od ręki i będzie się dało utworzyć z nich wałeczki, takie jak na zdjęciu niżej. W razie potrzeby podsypujemy mąką ziemniaczaną. Wałeczki kroimy w ukośne kawałki o grubości ok. 2cm, które później gotujemy partiami w osolonej wodzie, do momentu aż wypłyną na wierzch. Podajemy z kiszoną kapustą i podsmażoną na oleju cebulką.



Wegetariański obiad IV

5 komentarzy:

  1. takich kopytek jeszcze ni próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kopytka idealne, z kapustą muszą smakować pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pycha,poczułam się jak na obiedzie u mojej mamy.

    OdpowiedzUsuń
  4. proste danie, a jakie dobre! :)

    OdpowiedzUsuń