Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ostre. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ostre. Pokaż wszystkie posty

17 lipca 2013

Zapiekany kalafior z przyprawami

Niskokaloryczny dodatek do schabowego, czy każdego innego obiadu ;)


Składniki:

- 1 główka kalafiora
- łyżeczka kurkumy
- łyżeczka curry
- łyżeczka harrisy
- pół łyżeczki soli
- posiekana natka pietruszki

Kalafiora dzielimy na różyczki, wrzucamy do wrzątku i gotujemy przez 7-8 minut. W miseczce przygotowujemy mieszankę przypraw. Kalafior odcedzamy, przyprawiamy i dokładnie mieszamy. Wykładamy na blasze do pieczenia i wkładamy do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika. Pieczemy jakieś 10-12 minut. Powinien być chrupiący z wierzchu i miękki w środku. 


11 lipca 2013

Curry z kalafiorem, fasolką szparagową i batatami


Pierwszy post od dość dawna. Zupełnie pochłonął mnie egzamin licencjacki (zdany!), oblewanie dyplomu, przeprowadzka, urodziny, wakacje, składanie papierów na magistra. Przyszła jednak pora ugotować coś nadającego się do podzielenia się z innymi. 
Curry to zdecydowanie jedno z moich ulubionych, a już zdecydowanie ulubione danie mojego M. W tej wersji, pierwszy raz w życiu z użyciem batatów, które w zasadzie (smakowo) mogłaby zastąpić dynia. Lekkie i smaczne danie, polecam ;) 
Inspirowałam się przepisem zamieszczonym na Vegazone.

Składniki:

- 1 cebula
- kawałek świeżego imbiru (wielkości kciuka)
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- przyprawa curry
- pół kalafiora
- 2 bataty (ok. 250g)
- 30 dkg zielonej fasolki szparagowej
- 4-5 pomidory średniej wielkości
- szczypta chili
- 2-3 łyżeczki soku z cytryny
- garść świeżych liści lubczyku
- 3-4 łyżki gęstego jogurtu naturalnego


Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek, podsmażamy na niej pokrojoną w kostkę cebulę. Dodajemy tarty na drobnym oczku imbir, curry i proszkowaną papryczkę chili. Do tak przygotowanej podstawy curry dodajemy pokrojone w kostkę pomidory i zalewamy ok. szklanką wody. Zagotowujemy. Dodajemy pokrojone w pół strączki fasolki szparagowej, pokrojone w kostkę bataty. Gotujemy ok. 7 minuty pod przykryciem. Na sam koniec gotowania dodajemy kalafior podzielony w różyczki. Gotujemy ok. 3-4 minuty - również pod przykryciem, aby kalafior był chrupiący. Ściągamy z ognia, dodajemy sok z cytryny oraz jogurt naturalny. Mieszamy do uzyskania jednolitego sosu. Podajemy z ryżem, posypane lubczykiem ;) 

19 czerwca 2013

Czerwono-zielono-żółte curry warzywne, czyli ciecierzyca, cukinia i szpinak w piekielnie ostrym sosie


Składniki:

- puszka ciecierzycy / szklanka ugotowanej ciecierzycy
- 3 garści szpinaku
- 1 cukinia
- 50g czerwonej pasty curry (czerwone chili, trawa cytrynowa, czosnek, szalotka, sól, skórka limonki Kaffir, galangal, kolendra, kmin)
- 400ml przecieru pomidorowego
- ząbek czosnku
- łyżka masła
- świeży imbir (wielkości kciuka)
- 2 łyżki sosu rybnego
- łyżka oleju sezamowego
- makaron sojowy nitki
- 100g jogurtu naturalnego
- mięta

Na patelni rozgrzewamy masło, podsmażamy posiekany imbir i czosnek oraz pokrojoną w plasterki lub ćwiartki cukinię. Dolewamy olej sezamowy. Gdy cukinia zmięknie, patelnię zalewamy przecierem pomidorowym. Dodajemy szpinak (w całości) i mieszamy, aby pokryć go sosem. Doprawiamy pastą curry, sosem rybnym i miętą. Na koniec dodajemy osączoną z zalewy ciecierzycę (lub ugotowaną, tak jak TU). Podajemy z makaronem sojowym nitki i łyżką naturalnego jogurtu (łagodzi ostrość:P)







14 maja 2013

Papryczki nadziewane serkiem śmietankowym z czosnkiem i orzechami ziemnymi



Naprawdę prosty sposób na przygotowanie pysznych papryczek z serkiem i czosnkiem. Słoik domowej roboty papryczek kosztuje ok. połowę taniej niż kupny, a smakują one równie dobrze, a może i nawet lepiej!

Składniki (na jeden słoik):

- 9-10 papryczek
- 1 kanapkowy twarożek śmietankowy
- 3 ząbki czosnku
- zioła (u mnie lubczyk, szałwia i bazylia)
- szklanka oliwy z oliwek (ilość zależy od wielkości słoika)
- łyżka octu
- garść orzechów ziemnych

W garnku zagotowujemy pół litra wody, dodajemy ocet i wrzucamy papryczki (w całości!)  na 2-3 minuty. Odcedzamy wodę, a papryczki odstawiamy do ostygnięcia.
Zioła siekamy, czosnek wyciskamy przez praskę i dodajemy do serka śmietankowego. Solimy. Dodajemy pokruszone (w rękach, moździerzu lub lekko blenderem) orzechy ziemne.
Gdy papryczki ostygną, odkrawamy ich górną część, czyścimy środki i małą łyżeczką nakładamy farsz. Jeżeli papryczki są bardzo małe polecam użycie drugiego końca łyżeczki do wciskania farszu:) Tak przygotowane papryczki układamy ściśle w słoiku, uważając aby nie pozbawić ich farszu.
Oliwę z oliwek wlewamy do garnka i podgrzewamy, jednak nie za mocno, aby jej nie przypalić. Na chwilę odstawiamy, po czym zalewamy papryczki. Na koniec dodajemy dwa pozostałe, przekrojone w pół ząbki czosnku, zakręcamy słoik i odstawiamy do ostygnięcia. Wkładamy do lodówki na minimum 3 dni. Po tym czasie cieszymy się cudowną w smaku i tanią przegryzką!



10 kwietnia 2013

Pikantne nachos'y



Nigdy w życiu nie pomyślałabym, że przygotowanie nachos'ów, tak uwielbianych przeze mnie - chrupiących i pikantnych, jest tak proste. Zajmuje to niecałe 30 minut, a efekt jest fenomenalny. Można je przyprawić tym na co akurat macie ochotę oraz podawać z różnymi sosami: czosnkowym, paprykowym, meksykańskim czy nawet serowym. Można również podać je do chili con carne, zamiast ryżu. 
Inspirowałam się przepisem znalezionym na blogu Crispy Biscuits. Przedstawiam Wam moją wersję i serdecznie polecam na wieczór przy filmie lub na wizytę przyjaciół ;)

Składniki (1,5 talerza nachosów): 

- 50g mąki pszennej
- 50g mąki kukurydzianej
- 80ml wody
- 2 łyżki oleju lub oliwy z oliwek
- łyżeczka soli
- łyżeczka słodkiej papryki
- łyżeczka papryczki chili
- pół łyżeczki kurkumy (głównie dla koloru)
- 2 łyżki pikantnego ketchupu
- łyżka majonezu
- łyżeczka soku z cytryny

Odmierzamy mąkę, mieszamy oba rodzaje w misce i dodajemy przyprawy. W rondelku zagotowujemy wodę z olejem i dodajemy do mąki. Mieszamy, a gdy chwilkę ostygnie ugniatamy na jednolite ciasto. Na blat wysypujemy odrobinę mąki i BARDZO cienko rozwałkowujemy ciasto (u mnie niektóre wyszły zbyt grube:(). Wykrawamy trójkąciki, najlepiej tego samego rozmiaru. Nachos'y układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (bardzo gęsto, ponieważ ciasto nie rośnie w trakcie pieczenia). Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 170-180 stopni i pieczemy około 6-8 minut, gdy lekko się zarumienią i powstaną bąbelki. W międzyczasie mieszamy ketchup, majonez i sok z cytryny. Nachos'y są świetnie zarówno na ciepło, jak i na zimno ;)

21 marca 2013

Omlet a'la Tomago z dipem z sezamu i wasabi




Drugie podejście do omleta japońskiego zwanego Tomago. Pisałam już, że jestem fanką sushi, i pisałam również, że to domowe nie dorównuje prawdziwemu sushi. W tym przypadku jest podobnie. Mimo, że jest to 'tylko omlet' i jego przyrządzenie wydaje się być bardzo proste, nie obędzie się bez precyzji i odrobiny cierpliwości. Teoretycznie powinno dodawać się do niego bulion dashi, jednak ja zastąpiłam go odrobiną sosu rybnego. Należy uważać z ilością sosów, które dodajemy do masy na omlet, ponieważ jeżeli dodamy ich zbyt dużo, masa nie będzie chciała się ściąć na patelni, a sosy będą oddzielać się od jajek (czego nie chcemy:P). Etapem którego nie można ominąć jest 'przesitkowanie' masy jajecznej w celu pozbycia się grudek białka. 

Składniki (1 porcja): 
- 2 jajka
- wino ryżowe Mirin
- sos sojowy jasny
- sos rybny
- szczypta cukru
- chrzan japoński (wasabi)
- ziarna sezamu
- rzeżucha
- olej sezamowy
- olej/masło

Dwie łyżeczki ziaren sezamu zgniatamy w moździerzu. Dodajemy chrzan japoński (ja użyłam takiego z tubki) oraz parę kropel oleju sezamowego. 
Jajka rozbijamy w miseczce, dodajemy po pół łyżeczki (nie więcej!) wina ryżowego, sosu sojowego, rybnego oraz szczyptę cukru. Intensywnie mieszamy pałeczkami do uzyskania jednolitej, żółtej mazi o gładkiej konsystencji. Masę wlewamy do drobnego sitka, aby pozbyć się grudek i wygładzić masę (powinna być lejąca się). 
Kawałek papieru kuchennego namaczamy w oleju i smarujemy nim patelnię (powinna być kwadratowa, jednak kto takową posiada?!). Dodajemy parę kropel oleju sezamowego dla  aromatu. Rozgrzewamy patelnię i zmniejszamy ogień. Wylewamy cienką warstwę masy jajecznej tak, aby pokryła całą patelnię. Gdy omlet zacznie się ścinać, rozbijamy powstające bąbelki pałeczką, zwijamy go i zostawiamy rulonik w jednym końcu patelni. Wylewamy kolejną cienką warstwę masy, tak aby znalazła się również pod powstałym rulonem. Gdy druga warstwa zacznie się ścinać, zaczynamy zwijać omleta w przeciwną stronę. Podajemy z wcześniej przygotowanym wasabi z sezamem :)


Przepis bierze udział w akcjach: Danie dla kulturysty i Kuchnia japońska II


4 marca 2013

Sushi Maki a'la Darioza



Jestem wielką fanką sushi, mogłabym jeść je na okrągło. Fascynuje mnie ich smak, którego jedynym właściwym określnikiem jest 'niebo w gębie'. Ten, kto wymyślił to idealne połączenie smaków, musiał być kulinarnym geniuszem. 
Już raz podchodziłam do zrobienia domowego sushi, i mimo, że było dobre, nie dorastało do pięt temu przygotowywanemu przez prawdziwego japońskiego mistrza kuchni. Tym razem postanowiłam podejść do tego w zupełnie inny sposób, a mianowicie całkowicie bez użycia ryżu. Smakowo, jest rewelacyjne, jednak nie da się ukryć, że muszę popracować nad wizualną stroną mojego sushi :P Masa (użyta zamiast ryżu) wyszła zbyt rzadka, i przed pokrojeniem sushi musiałam włożyć je do zamrażarki na około 30-45 minut. 

Składniki:

- małe awokado
- sok wyciśnięty z 1/4 cytryny
- 170g sera feta
- 1 jajko ugotowane na twardo
- 2 łyżki serka śmietankowego
- ocet ryżowy
- wino ryżowe
- 3 listki alg nori
- wasabi w tubce
- 100g wędzonego łososia
- 150g marynowanej dyni
- szczypiorek
- sos sojowy

Awokado kroimy w pół, pozbywamy się pestki, obieramy i kroimy w małe kosteczki. Wrzucamy je do miski, polewamy sokiem z cytryny, dodajemy fetę, serek śmietankowy i jajko przekrojone w połowę. Blenderem ucieramy wszystko na gładką masę. Dodajemy po łyżeczce octu i wina ryżowego.
Listki alg układamy na płaskiej powierzchni i rozkładamy na nich po 1/3 masy, tak aby jeden bok o szerokości ok 2cm zostawić pusty. Masę rozsmarowujemy. Na przeciwnym boku alg układamy łososia, szczypiorek, smarujemy wasabi (ja użyłam zdecydowanie za dużo) i marynowaną dynią, którą wcześniej rozgnietliśmy widelcem na gładką masę. Sushi zawijamy od strony ułożonych dodatków. Jeżeli ktoś, tak jak ja, nie posiada specjalnej maty bambusowej, można pomóc sobie folią spożywczą. W tą samą folię zawijamy całe sushi, które wkładamy do zamrażalnika na 30-45 minut. Po lekkim zmrożeniu kroimy w kawałki. Podajemy z sosem sojowym. Jemy pałeczkami lub palcami. Smacznego :)


27 lutego 2013

10 minutowa, azjatycka wersja zupy pomidorowej z kulkami mięsnymi


Zupa pomidorowa kojarzy nam się głównie z naszą polską, lekko kwaśną zupą zabielaną gęstą śmietaną, bądź tą włoską, z bazylią, parmezanem i oliwą z oliwek. Dlaczego by nie zrobić jej w azjatyckim wydaniu? Nie widzę powodu. Efekt jest zaskakujący. 
Jest to lekka, rozgrzewająca, słodko-ostra zupa. Byłaby bardziej azjatycka, gdybym użyła makaronu ryżowego, zamiast pełnoziarnistego spaghettini, ale akurat ten miałam pod ręką:) Cebula i imbir są bardzo chrupiące, a kulki mięsne mięciutkie i soczyste. Robi się ją naprawdę ekspresowo.

Składniki:

- 3 szklanki bulionu warzywnego (ja użyłam z kostki)
- 3 łyżki przecieru pomidorowego
- 125g mielonego mięsa wołowego
- mąka ziemniaczana
- mała cebula
- ząbek czosnku
- kawałek imbiru (ok. 2cm x 3 cm)
- pół łyżeczki mielonej trawy cytrynowej
- szczypta przyprawy chińskiej 5 smaków
- pół łyżeczki sosu z zielonej papryczki chili / pół papryczki chili
- łyżka sosu sojowego
- łyżka sosu rybnego
- łyżeczka oleju sezamowego
- pół łyżeczki ostrego sosu satay
- makaron spaghettini / ryżowy lub ryż
- sezam do posypania (najlepiej prażony)


Cebulę posiekaną na dość spore kawałki i imbir pokrojony w zapałkę podsmażamy lekko na oleju sezamowym, po czym wrzucamy do gotującego się bulionu warzywnego (wraz z olejem). Gotujemy ok 2-3 minuty. Doprawiamy wyciśniętym czosnkiem, trawą cytrynową, przyprawą chińską 5 smaków, papryczką chili, sosem sojowy, rybnym oraz satay. Dodajemy przecier pomidorowy. Na koniec do zupy wrzucamy malutkie kuleczki uformowane z mięsa wołowego obtoczonego lekko w mące ziemniaczanej. Podajemy z makaronem lub ryżem, jak kto woli :) 





1 lutego 2013

Krewetki smażone w maśle z czosnkiem i papryczką chili


 Krewetki smażone w maśle z czosnkiem i papryczką chili są, moim zdaniem, najprostszym i najlepszym sposobem na ich przyrządzenie. Jest to klasyczne połączenie, bardzo zresztą podobne do Spaghetti aglio olio e peperoncino. Kojarzą mi się one z rodzinnymi, weekendowymi kolacjami, kiedy cała rodzina zjeżdża się do domu. Wszyscy siadamy przy stole i zajadamy się tymi pysznościami przygotowanymi przez Mamę, celebrując wspólnie spędzony wieczór i popijając białe wino. Wtedy zresztą smakują najlepiej :P 

Przedstawiam Wam dwie wersje krewetek, obie równie pyszne. Jedyna różnica w ich przygotowywaniu jest taka, że te z bagietką smaży się w skorupkach (je się je palcami, a obieranie to czysta przyjemność), natomiast te podawane z makaronem, obrane. 

Składniki:

- 100 g krewetek królewskich (użyłam gotowanych)
- 3 ząbki czosnku
- 3 papryczki chili (użyłam suszonej)
- 2 łyżki masła
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- pół kostki rosołowej / łyżeczka vegety
- natka pietruszki (użyłam suszonej)
- 1 półbagietka / makaron (użyłam spaghetti)

Masło i oliwę z oliwek rozgrzewamy w woku/na patelni. Do tłuszczu wrzucamy połowę kostki rosołowej oraz czosnek pokrojony w plasterki ok 2 mm grubości. Przesmażamy przez ok 2 minuty, po czym dodajemy posiekaną papryczkę chili. Najlepiej użyć świeżą, jednak ta suszona też się nada. Gdy tłuszcz przejdzie papryczką, wrzucamy krewetki. Długość smażenia zależy od tego, czy używamy gotowanych czy surowych. Surowe są sine, a podczas obróbki termicznej powinny stawać się różowe. Na końcu wrzucamy drobno posiekaną natkę pietruszki. Ja posypałam po gotowym daniu, ponieważ używałam suszonej. Podajemy z bagietką lub z makaronem :) 




 

18 stycznia 2013

Pierś z kurczaka w sosie pomarańczowo-imbirowym


Powiem szczerze, że byłam nieco sceptyczna. Wzorowałam się na daniu Orange Chicken z pewnej azjatyckiej knajpy, ale miałam duże wątpliwości, czy uda mi się uzyskać podobny smak. Prawdę mówiąc, wyszedł chyba nawet lepszy, dużo ostrzejszy.

Składniki:

- pierś z kurczaka
- mąka ziemniaczana
- jajko
- 100ml wody
- sok wyciśnięty z 1 pomarańczy
- starkowana skórka pomarańczy
- 2 łyżki ketchupu pikantnego
- 2 łyżki sosu sojowego
- 2 łyżki syropu imbirowego (przepis) lub miodu
- 3-4 płatki imbiru (drobno pokrojone) lub kawałek świeżego, starkowanego imbiru
- szczypta chili
- suszona żurawina
- ziarenka sezamu, najlepiej uprażone
- olej sezamowy
- olej słonecznikowy

Wodę, ketchup, sos sojowy, syrop imbirowy (lub miód) i sok z pomarańczy mieszamy w garnku. Doprawiamy imbirem i chili, dodajemy starkowaną skórkę pomarańczy oraz 2-3 kropelki oleju sezamowego (jest bardzo intensywny). Łyżeczkę mąki ziemniaczanej rozmącamy z wodą, dodajemy do sosu i szybko mieszamy, aby zagęścić sos. 
Pierś z kurczaka kroimy w 2-3 cm kawałki. Jajko rozmącamy w misce. Mąkę wysypujemy na płaskim talerzu. Kawałki kurczaka moczymy w jajku, obtaczamy w mące ziemniaczanej i wrzucamy na rozgrzaną patelnię z olejem. Smażymy z każdej strony tak, aby panierka była złocista.
Podajemy z ryżem, dla ozdoby można dodać suszoną żurawinę i/lub prażony sezam. 




11 stycznia 2013

Krem z cukinii


Przyznam się, że ta zupa ma jedną zasadniczą wadę: jest gorzka. Wydaje mi się, że to sprawka skóry z cukinii, której zapomniałam ściągnąć, ponieważ było to śniadanie robione bardzo szybko i bardzo spontanicznie. Niestety, gorzkość nie pozwoliła nam (mi i Tacie, bo to jemu robiłam zupkę) zjeść jej w całości, ale jestem całkowicie pewna, że gdybym obrała skórę, lub posoliła cukinię i odsączyła z wody, zupa byłaby rewelacyjna. 

Składniki:

- 4 małe lub 2 duże cukinie
- 2 średnie cebule
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- szklanka bulionu warzywnego, ja robiłam z kostki
- 2 ząbki czosnku
- łyżeczka tymianku
- szczypta gałki muszkatołowej
- pieprz kolorowy
- 2 łyżeczki brązowego cukru
- łyżeczka sosu z zielonej papryczki chili
- 2 łyżki śmietany 18%
- 1 trójkącik serka topionego

Oliwę z oliwek podgrzać, wrzucić cukinie i cebule pokrojone na duże kawałki. Podsmażyć przez 2-3 minutki na dużym ogniu. Dolać bulion. Zmiksować warzywa. Dodać wyciśnięty czosnek, cukier oraz sos z zielonej papryczki. Doprawić tymiankiem, gałką muszkatołową oraz pieprzem. Na koniec zagęścić śmietaną i serkiem topionym, który rozpuści się, gdy wymieszamy zupę trzepaczką do jajek :) 




9 stycznia 2013

Syrop imbirowy






Przed świętami uzgodniłyśmy ze współlokatorkami, że zamiast prezentów, zrobimy sobie nawzajem coś dobrego do zjedzenia. Efektem długich rozmyślań, na temat tego co byłoby odpowiednie, jest ten oto syrop imbirowy. Proste, a jakie dobre! Póki co, używałam go tylko do herbaty (dobre na przeziębienie), ale mam w planach dodanie go do ciasta.

Składniki:

- 0,5 kg świeżego imbiru
- szklanka cukru białego
- szklanka cukru brązowego
- woda

Imbir obieramy, kroimy w bardzo cienkie, ok. 2-3 mm, plasterki. Wrzucamy do garnka, zalewamy wodą, tak aby tylko przykryła imbir. Doprowadzamy do wrzątku, gotujemy  przez 10-15 minut. Dodajemy cukier biały i brązowy, intensywnie mieszając, aby się rozpuścił. Gotujemy na małym ogniu przez 45-60 minut, do otrzymania klejącej konsystencji, podobnej do miodu. Zdecydowanie polecam do herbaty, zamiast cukru oczywiście ;)