Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty

28 czerwca 2013

Dip szpinakowo-kasztanowy do krakersów



 Przepis, który Tato przywiózł dawno temu ze Stanów i do tej pory gości na naszym stole, gdy przychodzą goście. Prosta, smaczna i nietypowa, za sprawą kasztanów, przekąska.

Składniki: 

- 450g szpinaku mrożonego rozdrobnionego
- 280g kasztanów jadalnych z puszki
- 350g gęstej śmietany 18%
- 50-80g suszonej włoszczyzny (bez soli!)
- opakowanie solonych krakersów

Rozmrożony szpinak wykładamy na ręcznik kuchenny, rogi zawijamy a szpinak baaaaardzo mocno odciskamy z wody nad zlewem. Szpinak musi być naprawdę suchy. Kasztany kroimy w bardzo drobną kostkę, a włoszczyznę rozdrabniamy za pomocą moździerza. Należy uważać, aby nie zrobić z niej proszku, gdybyście np. zdecydowali się użyć blendera. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i wkładamy do lodówki, aby przegryzły się. Podajemy z krakersami.

19 czerwca 2013

Czerwono-zielono-żółte curry warzywne, czyli ciecierzyca, cukinia i szpinak w piekielnie ostrym sosie


Składniki:

- puszka ciecierzycy / szklanka ugotowanej ciecierzycy
- 3 garści szpinaku
- 1 cukinia
- 50g czerwonej pasty curry (czerwone chili, trawa cytrynowa, czosnek, szalotka, sól, skórka limonki Kaffir, galangal, kolendra, kmin)
- 400ml przecieru pomidorowego
- ząbek czosnku
- łyżka masła
- świeży imbir (wielkości kciuka)
- 2 łyżki sosu rybnego
- łyżka oleju sezamowego
- makaron sojowy nitki
- 100g jogurtu naturalnego
- mięta

Na patelni rozgrzewamy masło, podsmażamy posiekany imbir i czosnek oraz pokrojoną w plasterki lub ćwiartki cukinię. Dolewamy olej sezamowy. Gdy cukinia zmięknie, patelnię zalewamy przecierem pomidorowym. Dodajemy szpinak (w całości) i mieszamy, aby pokryć go sosem. Doprawiamy pastą curry, sosem rybnym i miętą. Na koniec dodajemy osączoną z zalewy ciecierzycę (lub ugotowaną, tak jak TU). Podajemy z makaronem sojowym nitki i łyżką naturalnego jogurtu (łagodzi ostrość:P)







24 maja 2013

Alternatywny hot dog, czyli parówka nadziewana serem zawinięta w pancettę



Widoki za oknem, tak jak i nastroje, są od paru dni mało grillowe. Postanowiłam zrobić pogodzie na przekór i zrobić "grilla" w domu. Jest to oczywiście stuprocentowa prowizorka, czyli patyczki szaszłykowe ułożone nad głębokim naczyniem żaroodpornym, do którego ścieka wytopiony tłuszcz. Pomysł znaleziony na Zszywce

Składniki (4 porcje):

- 2 parówki (lub 4, zależy jakiej wielkości są bułki:P)
- plaster sera 
- 2 cieniutkie plasterki pancetty
- 4 bułeczki (u mnie włoskie, typu Tascotti)
- dodatki: szpinak, kiełki fasoli Mung, czarne oliwki, pomidor, ogórki (w zalewie chili-czosnkowej)
- sos: ketchup, sos czosnkowy lub inny

Parówki przecinamy na pół, wzdłuż nich robimy lekkie nacięcia, do których wkładamy kawałeczek sera żółtego. Każdą parówkę owijamy połową pancetty. Końcówki przebijamy wykałaczką, aby nie rozwijały się. Układamy na "grillu" i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 220 stopni na 10-15 minut. Podajemy z ulubionymi dodatkami i sosem:)






28 lutego 2013

Placek szpinakowy z kozim serem


Dawno już nie jadłam ciasta francuskiego i zapomniałam jakie jest pyszne i proste w przygotowaniu. Placek jest gotowy w niecałe 30 minut, chyba że używamy mrożonego ciasta francuskiego, wtedy trzeba poczekać dłuższą chwilę aż się rozmrozi, żeby się nie łamało. Jedynym minusem placka jest to, że ciasto bardzo się kruszy, i nie da się jeść go rękami, jak pizzę. 

Składniki (8 porcji):

- 150g szpinaku mrożonego ze śmietaną
- 2 łyżki serka śmietankowego
- 100g sera koziego Rabiola, lub innego
- 50g startego parmezanu
- ciasto francuskie 
- łyżeczka tymianku
- pół łyżeczki gałki muszkatołowej
- jajko

Szpinak wrzucamy na patelnię i rozmrażamy na małym ogniu. Dodajemy serek śmietankowy i parmezan. Mieszamy, aby sery się rozpuściły i zdejmujemy z ognia. Z ciasta francuskiego wycinamy okrąg wielkości formy do tarty lub ciasta i układamy w niej. W paru miejscach przebijamy widelcem, aby ciasto nie podnosiło się, smarujemy rozbełtanym białkiem jajka i wkładamy do rozgrzanego do 250 stopni piekarnika na 3-5 minut. Do chłodnego już szpinaku dodajemy jajko (żółtko i białko, które pozostało ze smarowania ciasta). Doprawiamy tymiankiem i gałką muszkatołową. Masę szpinakową wylewamy na ciasto tak, aby zostawić puste brzegi (tak jak na pizzy). Ser kozi rozdzielamy palcami i kawałeczki układamy na placku. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika, pieczemy ok 15 minut, aż brzegi ciasta lekko urosną, zarumienią się, a masa szpinakowa zapiecze. Można posypać słonecznikiem :)



23 stycznia 2013

Gnocchi w sosie śmietanowo-szpinakowym





Już od dłuższego czasu przymierzałam się do przygotowania domowego gnocchi. Przyznam się, że moje bardziej przypominają polskie kopytka niż te prawdziwe włoskie gnocchi, ponieważ wyrabianie takich maluteńkich kuleczek pochłaniało zwyczajnie zbyt dużo czasu. Powinnam się również przyznać, że właściwie, kleił je mój M., ponieważ ja nie miałam nerwów. Mimo, że było to pierwsze podejście do nich, próbę uważam za udaną. Są bardzo delikatne, rozpływają się w ustach, a sos idealnie do nich pasuje.  

Składniki:

- 2 naprawdę duże ziemniaki, lub 4 średnio duże:P
- ok 80 g mąki
- 1 jajko
- 200 ml śmietany 18%
- 120 g szpinaku
- pół szklanki tartego parmezanu
- szczypta gałki muszkatołowej
- 2 ząbki czosnku


Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie, w skórkach. Odcedzamy, ściągamy skórkę, która po ugotowaniu bardzo łatwo odchodzi :) Ziemniaki mielimy przez maszynkę do mięsa, lub tak jak ja, po prostu rozdrabniamy widelcem lub tłuczkiem do ziemniaków. W czasie gdy ziemniaki stygną, zabieramy się za przygotowywanie sosu szpinakowo-śmietanowego. Ja używałam mrożonego, rozdrobnionego, więc nie musiałam go siekać, ale jeżeli macie w całości, zróbcie to. Szpinak wrzucamy na patelnię, zalewamy śmietaną, doprawiamy parmezanem, gałką muszkatołową i posiekanym czosnkiem. Gdy ziemniaki ostygną, powoli posypujemy je mąką i wyrabiamy ciasto ręką, aż będzie lekko kleiste. Im mniej mąki, tym delikatniejsze gnocchi. Dodajemy jajko, ponownie wyrabiamy ciasto. Gnocchi wyrabia się podobnie do naszych kopytek, jednak mają one charakterystyczny wzorek, wyrabiany widelcem. Nie jest on oczywiście obowiązkowy. Podajemy posypane odrobiną parmezanu, smacznego! :)